piątek, 20 września 2013

Ja ROBOT

Czy tylko mi od czasu do czasu dane jest czuć się niczym robot?
To pytanie zadaje sobie od dni kilku...
"ludzie" myślą, że ja siedząca w domu mama to chyba wyleguje się dzień cały na kanapie do góry brzuchem i nic nie robie...

Prawda jest taka że co dzień od godzin wczesno rannych jestem na nogach i robie to co do moich "obowiązków" należy czyt. sprzątanie, pranie, prasowanie, obiadu gotowanie, przewijanie, czasu mego dziecka umilanie, dokarmianie, spacerowanie itd....
Robie wszystko dla moich Ladies i z nimi tak by nam nic nie umknęło, a każda chwila spędzona razem zapisała się na długo w ich pamięci, by ich wspomnienia z okresu dzieciństwa były warte zapamiętnia...

Czasem jednak po całym dniu czuje się  jak ROBOT, tak tak ROBOT-  taki niedoceniony, niechciany, któremu tylko obowiązki nowe są wyznaczane,a "nagród" brak...

"Ludziom" wydaje się , że matki to takie właśnie roboty co to nawet maleńka śrubka im się nigdy nie poluzuje, a polecenia wykonywać wszystkie muszą...
Przykre? ale prawdziwe.


Ja MATKA chce też mieć tą garstkę czasu dla siebie, bym mogła swoje pasje realizować...
po całym dniu wrażeń móc w spokoju poukładać swoje myśli,
poczuć się kochaną kobietą nie tylko matką swoich Ladies...
potrzebuje tego jak nikt inny, by nie zwariować i żyć w niezakłóconej swojej przestrzeni....

Jestem tylko człowiekiem nie ROBOTEM!!! i swoje uczucia mam,
tak samo jak ty odczuwam zmęczenie....
chce żyć w swoim wymarzonym świecie,
dążyć do celów które sobie założyłam,
a przede wszystkim być kochaną i docenianą...
żoną, córką, siostrą, wnuczką, ciocią, kuzynką, przyjaciółką a przede wszystkim MATKĄ - bo w tej roli mimo wszystko czuje się najlepiej!!!! :)



10 komentarzy:

  1. tak jest !
    My matki w domu, mamy czasem wiecej na glowie niz te pracujace zawodowo, ale nikt tego wlasnie nie docenia... :/

    i tak, jestesmy tez kobietami i tez potrzebujemy miłego słowa czy spokojnego wieczoru, ot tak!
    :)

    buziaki Kochana i głowa do góry :*

    a ludzie niech mysla co chca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj takkk, znane zjawisko. Czasami po ciężkim dniu siedzę i wyje, zadając sobie pytanie; - Ja robot, czy wariatka?!
    Mój mąż nazywa mnie multicoś tam, dla niego to zabawne, a dla mnie masakra.
    Chciałabym usiąść raz i nic nie robić...
    Pozdrawiam, rozumiem i super post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również pozdrawiam i już mi lepiej :)
      musiałam się pożalić, każda z nas tego potrzebuje :)

      Usuń
  3. podpisuję się pod tym rękoma i nogami ..pod każdym słowem ,każdą spacją i każdym przecinkiem nawet ! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w nas jest taka siła, której nawet największy siłacz złamać by nie umiał, więc musimy walczyć o siebie ! :)
      nie dajmy się w zawriować :)

      Usuń
  4. Chyba wszystkie mamy siedzące w domu tak się czujemy. Ja z dzieckiem obcuję 24 na dobę ponieważ "ojciec dziecka" :) pracuję za granicą więc czasu dla siebie nie mam w ogóle. A tak mi się marzy wyjść gdzieś SAMEJ.
    Super post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja "często" wychodze sama, ale gdy tylko drzwi zamkne tęsknić zaczynam i wiadomo jak to jest :)
      dziś już mi lepiej, dobrze wiedzieć że nie ja sama tak mam :)

      Usuń
  5. Mialam taki kryzys jak młoda miała 6mc. Teraz już jest lepiej bo wróciłam do pracy.
    Trzymam kciuki za Twoje samopoczucie - wymyśl coś, coś nawet niewielkiego co sprawia Ci radość :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie kryzys, tylko potrzeba wylania tego co mnie boli...
      blog sprawia mi ogromną przyjemność, więc dziękuje że do nas zaglądacie bo bez Was nas by nie było :)

      Usuń