środa, 6 listopada 2013

Dziecko - istota seksualna + KONKURS


Seksualność dziecka to temat tabu,

który nie od dziś budzi wiele kontrowersji...
Jak nazywać narządy płciowe ?
Co robić gdy dziecko lubi dotykać swojego ciała?
Kiedy i jak rozpocząć edukacje seksualną ?
Te i wiele innych pytań zadaje sobie większość z nas-rodziców.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ladies uwielbiają bawić się lalkami "bobasami",
a kiedy do ich kolekcji dołączyła MiniLalka- Les Pluminis,
zabawa stała się ciekawsza,
bo owa lalka siusiaka ma!
I jest to jedyny "gościu",
którego znamy co cudnie wanilią pachnie !

Poznawanie płci przeciwnej uważamy za rozpoczęte
i jak narazie trwa w najlepsze,
dla mnie to wielki krok w przód,
bo  nie ukrywam,
 że od dawna zacząć edukacje seksualną Ladies chciałam,
 ale nie wiedziałam jak i od czego zacząć...

Zainteresowanie lalką jest wielkie,
a gdy tylko Oli w rączki swe ją dorwie,
z jej ust słowa padają: "SIUSIAK",
uwierzcie mi że brak we mnie wtedy jakiegokolwiek skrępowania,
że moje "małe" dziecko słowa takie wypowiada,
bo przecież nazwy różne ten męski narząd ma :)
Pupa, pipa, susiak na dobre zagościły,
w ubogim jak narazie słowniku Lady Oli.

Dzięki książce "Czy Zuza ma siurka"
w prosty i zrozumiały sposób,
mogę przybliżyć Lady Wiki podział
na "siurkowców" i "cipkówny".
Wiem, że nazwy wzbudzać wiele emocji mogą,
ale do mojej "dużej" dziewczynki bardzo trafiają.

Rozwój seksualny zaczyna się tuż po narodzinach.
To właśnie wtedy maluchy poznają, badają,
interesują się swoim ciałem.
Naturalna kolej rzeczy, więc nie ma miejsca na żadne obawy.


Jeśli więc nie wiecie jak rozpocząć temat seksualności
odsyłam Was do sklepu Nie wierzę w bociana ,
w którym znajdziecie to co z pewnością Wam to ułatwi.
W ofercie sklepu są m.in. lale anatomiczne i super książki, które BARDZO polecam.


















Wspólnie z P. Ewą właścicielką sklepu Nie wierzę w bociana, chciałam zaprosić Was na konkurs, w którym wygrać będziecie mogli MiniLalkę Les Pluminis (chłopca lub dziewczynkę).


Aby wziąść udział w konkursie należy:
1. Odpowiedzieć na pytanie : 
Dlaczego warto rozmawiać z dziećmi o sprawach dotyczących seksualności ?(odpowiedzi należy umieszczać pod tym postem wraz z adresem e-mail )
2. Udostępnić na swoim fb lub blogu plakat konkursowy.

Miło będzie nam również jak nas polubicie :




Regulamin konkursu
1. Organizatorem konkursu jest sklep „Nie wierzę w bociana” będący własnością firmy BONOBO Ewa Kostoń, ul. Warszawska 42/5, 44-102 Gliwice, NIP 222-064-48-93, REGON 243168501 oraz blog http://perfekcyjnamamabyc.blogspot.com/ . 
2. Konkurs rozpoczyna się 7 listopada 2013 r. i trwa do 11 listopada 2013 r.
3. Konkurs prowadzony jest na terenie Rzeczypospolitej Polski.
4. Odpowiedź na pytanie konkursowe należy umieszczać pod postem: http://perfekcyjnamamabyc.blogspot.com/2013/11/dziecko-istota-seksualna.html. Pytanie konkursowe jest następujące: „Dlaczego warto rozmawiać z dziećmi o sprawach dotyczących seksualności?” Każdy uczestnik konkursu może przesłać wypowiedź tylko jeden raz.
5. Spośród nadesłanych wypowiedzi zostanie wybrana najciekawsza i nagrodzona zabawką: minilalką anatomiczną firmy Les Pleminis (dł. lalki 20 cm). Zwycięzca sam decyduje o płci lalki (do wyboru: dziewczynka lub chłopiec).
6. O pozytywnym wyniku nagrodzona osoba zostanie poinformowana mailowo do 7 dni roboczych.
7. Nagroda wysyłana zostanie do 30 listopada 2013. na koszt organizatora.
8. W konkursie organizowanym przez sklep „Nie wierzę w bociana” i blog Perfeckcyjną  mamą być mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie.
9. Udział w konkursie jest równoznaczny z wyrażeniem zgody na umieszczenie nagrodzonej wypowiedzi z imieniem i nazwiskiem na stronach: http://niewierzewbociana.pl Ponadto, osoba biorąca udział w konkursie wyraża zgodę na umieszczenie swoich danych osobowych w adresowej bazie danych Organizatora konkursu oraz ich dalsze wykorzystane i przetwarzanie w celach marketingowych.
10. W kwestiach nieuregulowanych w niniejszym regulaminie mają zastosowanie przepisy polskiego prawa, w szczególności Kodeksu Cywilnego.

 WYNIKI!!!
Dziękuje wszystkim za nadesłane odpowiedzi!
gdybym mogła nagrodziłabym Was wszystkich,
ale wygrać mogła jedna osoba,
a więc:

Zwycięzcą konkursu jest autorka tej odpowiedzi:
" dlaczego warto rozmawiać z dzieckiem o seksualności?
Przede wszystkim dlatego, że dziecko jest człowiekiem tak jak jego mama i tata, a co za tym idzie ma również narządy płciowe, które traktuje jak każdą inną część swojego ciała. Interesuje go to, dotyka, bawi się. Im wcześniej i im swobodniej będzie mogło na ten temat rozmawiać, zadawać pytania i uzyskiwać szczere odpowiedzi- tym większa szansa, że jego życie seksualne w przyszłości będzie szczęśliwe i prawidłowe. 
Dzieci chcą wiedzieć co w majtkach ma kolega albo koleżanka (mama albo tata)- kieruje nimi czysta ciekawość. Bardzo często też się masturbują- i jest to naturalne, spowodowane chęcią poznawania swojego ciała. Od dorosłych i ich reakcji na te sytuację zależeć będą dalsze sukcesy lub porażki dziecka w budowaniu świata własnej intymności. Właściwe podejście rodziców pozwala dziecku poznać swoje ciało, nauczyć się je szanować i chronić. Dlatego też rodzice nie tylko powinni ale wręcz muszą rozmawiać na ten temat!"

proszę o kontakt na perfekcyjnamamabyc@wp.pl

31 komentarzy:

  1. Prędzej czy później pojawi się pytanie skąd się biorą dzieci, czym dziewczynki różnią się od chłopców, w tym o szczegóły budowy anatomicznej. Dobrze, są takie lalki, czy książeczki, które ułatwią nam rodzicom proces uświadamiania dzieci. Na szczęście seksualność dzieci przestaje być tematem tabu i coraz więcej osób próbuje na TE TEMATY z dziećmi rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. slowo cipka i siurek nie sa nazwami anatomicznymi i sa wrecz obrazliwe-jestem pewna,ze mozna w przystepniejszy i bardziej poprawny sposob rozmawiac z dziecmi o seksualnosci

      Usuń
  2. Jak byłam małe też miałam lalkę z siusiakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja! Nie miałam pojęcia, że są takie książeczki, a to przecież bardzo ważne, by dzieci wiedziały, czym się różnią..:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam łatwiej :D Bo mam w domu i chłopców i dziewczyny, więc różnice w płci wypływają naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra metoda. Jak Laura trochę podrośnie to będę musiała sprawić jej taką książeczkę, a może i laleczkę. Dobrze, że poruszyłaś ten temat!

    OdpowiedzUsuń
  6. moja córcia została uswiadomiona czym sie różnią chłopcy od dziewczynek dokładnie w dniu swoich drugich urodzin a wszystko to za sprawą jednego maluszka który był gościem.Mamusia musiała zmienić mu pieluszkę i wtedy Jula zobaczyła ,,siusiaczka" i był ciąg pytań ,,mamo co to jest" ,,co to jest" ....zupełnie jakby się zacięła :) więc wytłumaczyliśmy jej zgodnie z prawdą.I teraz już wie że dziewczynki mają pipulinki a chłopcy siusiaki.A teraz jesteśmy na etapie tłumaczenia skąd się biora dzieci bo aktualnie jestem w ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł. Cudowny. u nas od jakiegoś czasu pojawiają się zagadki związane z ciałem i jego zróżnicowaniem. Po kilku dniach spędzonych na oddziale w pokoju z Adasiem, narzeczonym Oli :) pytała mnie, dlaczego ona, nie ma ogonka... Taka lala to kapitalny pomysł na zapoznanie z różną anatomią :) Lady Oli jaka zafascynowana:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna lala, a jaka stylowa! Książki na bank pożyczymy/kupimy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z dziećmi w ogóle warto rozmawiać, a temat seksualności powinniśmy traktować bardzo naturalnie, to normalne że dzieci zadają pytania i zarówno te dotyczące spraw wydawało by się błahych jak np. dlaczego cytryna jest kwaśna, jak i te, które są dla niektórych dorosłych dość niezręczne np. dlacego ty mas siulaska, a ja nie mam (tak zapytała moja wówczas prawie 2 letnia córeczka, swojego brata prawie 4 letniego), a on ze spokojem odpowiedział, "to jasne Igo, Ty jesteś kobieta to masz piposzkę, jak mama, a ja i tata jesteśmy mężczyzna to mamy siuraski, tylko mój jest jeszcze mały, bo człowieki tak są zbudowane" Dla nich to naturalne pytania i proste jasne odpowiedzi, bo my rodzice staramy się, żeby temat seksualności w naszym domu nie był tematem tabu.
    Pozdrawiam
    Agnieszka (agnieszkasalek@interia.pl)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anna Firszt powoli małymi kroczkami można je uświadamiać ..oczywiście do danego wieku:) ania-f19@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Nasz starszy synek jest bardzo gadatliwym i ciekawskim smykiem a co sie z tym wiąrze zadaje mnóstwo pytań . oczywiście pytań dotyczących seksualnosci też jest mnogo odpowiadam mu zgodnie z prawda i na tyle by mógł to zrozumieć . oswajanie z tą sfera życia jak najbardzie jest konieczne i na miejscu tym bardziej ze jest to bardzo otwarte dziecko ktore juz nie raz zauwazyło roznicę miedzy chłopczykiem i dziewczynka ponieważ wyraża zainteresowanie płcia przeciwną konieczne jest uswiadomienie go o róznicach anatomicznych. wojdylo.marta83@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas sprawa jest o tyle prostsza, że mam parkę. 4-latka i 2-latkę. razem się kapią, więc jak mówię "Umyj pimpka, czy umyj pipkę"( bo takie nazewnictwo u nas panuje) to dzieci wiedzą o co chodzi. Generalnie nagość nie jest u nas tematem tabu. Oczywiście nie afiszujemy się z nią, ale jak dziecko wpadnie do łazienki, kiedy akurat któreś z nas pod prysznicem jest, to afery nie ma. A dlaczego? A po to właśnie, żeby dziecko wiedziało, że to jest naturalne i dotyczy każdego z nas. Żeby dziecko wiedziało czym różni się chłopiec od dziewczynki, a my jako rodzice jesteśmy od tego aby dziecka ciekawość i w tym temacie zaspokoić. Wszelkie "pomoce naukowe" zawsze mile widziane. Książka ląduje u nas na liście zakupów pod choinkę. Pozdrawiam. Joanna, email: joannaewa1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Z dziećmi zawsze warto dużo rozmawiać i to nie tylko na ten akurat konkretny temat ale na każdy inny też.Nigdy nie należy zostawiać naszych maluchów bez odpowiedzi ani zbywać ich slowami ,,daj spokój" czy,,skończ już wreszcie gadać".U nas temat wyjaśniania różnic między chłopcem a dziewczyką zaczął się dokładnie w dniu drugich urodzin mojej córci, która zobaczyła jak moja bratowa przewijała swojego półrocznego synka.Mała była tak przejęta tym co zobaczyła że przez kolejne kilka dni był to temat numer jeden u nas w domu.Ale my spokojnie i zgodnie z prawdą jej tłumaczyliśmy aż wreszcie potraktowała to jako narnolmalniejszą na świecie rzecz i od tego czasu sama mówiła kto jest chłopcem a kto dziewczynką i że tatuś to chłopiec bo ma siusiaka a ona dziewczynka bo ma pipulinkę.Wprawdzie nie wchodzi do łazienki jak akurat tatus z niej korzysta ale to nie dla tego że ma zakaz poprostu nie chce i już.Za to jak akurat jest w niej mamusia wpada bez najmniejszego skrępowania.U nas w domu temat seksualności nie jest tematem tabu.Nie wciskamy dziecku ciemnoty że dzieci biorą się z kapusty lub bocian przynosi (ku oburzeniu mojej babci) ale mówimy prawdę, która oczywiście dostosowana jest do wieku dziecka a że akurat jestem w ciąży więc mam troszkę ułatwioną sprawę. pamiętam że jak ja byłam dzieckiem nikt ze mna nie rozmawiał na takie tematy i o większości spraw dowiadywałam się sama.Ja jeżeli mam potrzebę wygadania o sprawach intymnych to rozmawiam z przyjaciółą a nie z mamą.Bardzo brakowało mi takich rozmów z kimś bliskim dla tego ja postanowiłam że od samego początku będę z moimi dziećmi rozmawiała o wszystkim tak żeby dziecko mogło w każdej chwili zwrócić się do mnie i nie krępować sie zapytać nawet o najbardziej inntymne sprawy.
    margolcia100@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  14. moje dzieci (ten młodszy jeszcze nie rozumie o co w tym biega) ale starszy 2 latek wie co to siusiak wie że mama różni się od taty (tata ma siusiak a mama piersi) nie bardzo rozumie o co chodzi że mama nie ma susiaka i tu pojawia się nasz problem bo o ile nie ma problemu jak się kąpiemy (albo tatę albo mamę widzi nago) to mi jakoś - no wiem ciężko dziecku wytłumaczyć (bardziej to pokazać niż wytłumaczyć) co ma mama (no przecież mu na sobie nie pokażę hehe) więc lalka byłaby dla nas mega pomocą naukową tym bardziej że w kolejce po tą wiedzę powolutku ustawia się drugi syn

    OdpowiedzUsuń
  15. Warto,dzieci i tak szybko orientują się, że się od siebie różnią,
    im szybciej (oczywiście dostosowując tematy do wieku) rozpoczniemy rozmowy o seksualności z dziećmi, tym więcej pewności mieć będziemy, że odsetek ciąż wśród gimnazjalistów zmaleje (wpadki dzieci - gimnazjaliści to jeszcze nie młodzież są wynikiem ciekawości i braku rozmów w ognisku domowym)
    b.jedral@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wychodzę z założenia, że z dziećmi warto rozmawiać na każdy temat - nie ma tabu i już. Oczywiście nic na siłę ale wiele tematów samych jest wywoływane przez dzieci np. "skąd się biorą dzieci", "śmierć", "chore dzieci" a także "seksualność". Należy odpowiadać dziecku na zadawane przez nie pytania i starać się tłumaczyć tak aby to zrozumiały. Nauczy to dziecko tego, że z rodzicem można rozmawiać o wszystkim, zwracać się z pytaniami a także z problemami... W każdym razie mam nadzieję, ze taki efekt osiągnę - marzy mi się aby moje dzieci chciały ze mną rozmaiwiać nadal gdy będą duże :)
    U nas temat różnic płciowych pojawił się w trakcie kąpieli córeczki z jej kuzynem. Po raz pierwszy Emila zwróciła uwagę, że "coś" jest inaczej gdy miała jakieś 1,5 roku. Oczywiście nie zapytała "mama co to jest?" ale z zaciekawieniem pociągnęła kuzyna za siusiaka. Wytłumaczyłam jej wtedy, że chłopcy i mężczyźni, w tym także tatuś, mają siusiaka. Dziewczynki natomiast mają cipunię... Od tamtej pory kilkukrotnie o tym rozmawialiśmy i zdarzało się że Mila w miejscu publicznym ni z tego ni z owego potrafiła wyskoczyć z informacją "tatuś ma siusiaka" ;) Nie robiłam z tego problemu tylko potwierdzałam, że rzeczywiście tak jest. Gdy pojawił się braciszek Emilki to nie było już dla niej zaskoczeniem, że w pieluszce "coś" zwisa ;) Było dla niej naturalne, że jej braciszek jest chłopcem i ma siusiaka. Córka miała wtedy 2,5 roku.
    Dla Fabiana różnica w budowie jego i siostry jest czymś naturalnym - od małego kąpią się razem prawie codziennie więc traktuje jako oczywistość to, że on ma siusiaka a Mila nie.
    Drugą sprawą jest to, ze nigdy nie robimy problemu z nagości. Jeżeli dzieciaki wejdą do łazienki gdy kąpię się ja lub mąż nikt nie robi z tego afery. Zresztą gdy podczas nauki synka siusiania do toalety zaproponowałam aby tatuś zademonstrował o co chodzi to też nie było problemu. Synek do tego momentu chciał się złatwiaać tylko na siedząco tak jak jego siostra, którą we wszystkim chce naśldować. Po kilku lekcjach z tatą załapał o co chodzi i od tej pory siusiu robi "jak tata" ;)
    Latem nastąpił etap tłumaczenia Emilce, że nie wolno pokazywać cipuni obcym. Nagość jest ok ale wśród najbliższych w domu. Na dworze czy w przedszkolu trzeba być ubranym. Nie wolno pokazywać obcym swoich intymnych części ciała ani pozwalać się dotykać... Temat ten pojawił się oczywiście na plaży gdy Mila chciała tak jak mniejsze dzieci biegać po plaży na golasa. Zrozumiała jednak, ze duże dzieci kąpią się w stroju lub chociaż majteczkach... Milka ma już 4,5 roku i naprawdę dużo rozumie - można z nią już dyskutować i dochodzić do jakichś wniosków ;)
    detynkowo@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Z dziećmi warto jak najszybciej zacząć rozmawiać o seksualności. Dlaczego ??? Bo od kogo jak nie od nas mają się dowiedzieć, dzieci już z przedszkola przynoszę historie nie prawdopodobne na tematy dotyczące seksualności. Ze starszą córką nie miałam problemu bo rozmowa została przeprowadzona bardzo wcześnie :) i nie było problemu, wiedziała czym różnią się dziewczynki od chłopców :) przed pójściem do przedszkola była już dobrze poinformowana:). Natomiast troszkę spóźniłam się z opowiedzeniem jej skąd się biorą dzieci, ona nie pytała ja nie opowiadałam :( i to był błąd.Uprzedziła mnie jej koleżanka. Uwierzcie musiałam później długo tłumaczyć, że wiadomości które przynosi z przedszkola są nieprawdziwe :( Moja córka dowiedziała się w przedszkolu, że dziecko się rodzi wtedy, gdy w innym kraju umiera małpa :( byłam zszokowana skąd dzieci biorą takie informacje :( Teraz staram się z obydwoma córkami bardzo dużo rozmawiać, chcę aby to ode mnie dowiadywały się tych najważniejszych, także intymnych rzeczy a nie w przedszkolu, szkole czy o zgrozo w internecie !!! Tak więc rodzice spieszcie się, zanim ktoś Was uprzedzi :) w końcu kto jak kto, ale rodzice najlepiej znają swoje dzieci i to oni powinni uświadamiać swoje pociechy :) także dla ich bezpieczeństwa.
    Pozdrawiam :)
    a.s.smialek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas w domku jest o tyle fajnie,że jest chłopiec i dziewczynka wiec dużo łatwiej zauważyć róznice płciowe.
    Igor wie,że ma krakusia(nie pytaj skąd nazwa bo nie wiem,,od ptaszka chyba bo był kra kra i zostało krakus hihihihi))))Gdy pojawiła sie Lenka w domu od razu podczas przewijania zobaczył ,że panna krakusia nie ma.....i zwilkimi oczami w patrzonymi w jej siuśke zapytał a gdzie ma krakusia?????????
    I mama musiała podjąć pierwszą poważną rozmowę.wytłumaczyliśmy mu ,że dziewczynki krkausiów nie maja tylko chłopcy...na ile przyjął i zrozumiał tą wiedzę na tym etapie nie wiem ale pytań juz nie ma .Jak razem się kapią to mówi sam do siebie ,że Lena to dziewczynka jest i nie ma krakusia))))))))))
    Warto rozmawiać o seksualności juz od najmłodszych lat.....nie uczyć i przyzwyczajać dzieci do bzdur,że dzieci przynosi bocian bądz znajduje sie je w kapuscie..................Będę mądra matka i juz szykuje sie na trudne tematy))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz rozmawiałam z Córką o różnicach płci, gdy uczyła się siusiać do nocniczka i chodziła bez pieluszki, miała wtedy 1 rok i 9 miesięcy. Zawsze była bardzo ciekawskim dzieckiem, więc kiedy kolega z podwórka pobiekł zrobic siusiu, ona za nim. W ten sposób podpatrzyła kolegę. Myślałam, że nie dostrzeże różnicy, jednak ona po powrocie do domu, kiedy sadzałam ja na nocnik, mówi do mnie: "mamo nie, tak, ja chcę stać ". Wtedy nastąpiła pierwsza nasza poważna rozmowa, o różnicach między tata a mamą. Póżniej jeszcze tata porozmawiał z Córą, gdyż ten temat powracał. Przez tydzień załatwiała się na stojąco ... widać było, że nie bardzo zrozumiała dlaczego tak jest. Teraz Córa ma 3 latka i już pomału jej tłumaczę różnicę płci, na razie na rysunkach ( "Ciało"). Mówię, że jej jak należy myć cipkę, że pokazujemy ją tylko w domu, nie przy obcych. Temat nie ukrywam, jest trudny, ale myślę, że stopniowe wprowadzanie przez rysunki i odpowiedni dobór słownictwa na tym etapie jej rozwoju, wystarczy. Stramy się z mężem, odpowiadać na jej pytania zgodnie z prawdą, używając "dziecięcego" języka, a nie form encyklopedycznych. Wszystko ma swój czas, trzeba tylko obserwować swoje dziecko i odpowiadać na jego pytania, aby potem nie było za późno.

    dorciam@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Żeby poznać własne ciało trzeba znać swoje ciało i potrzeby .

    joata@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Przede wszystkim wolałabym by dziecko czerpało rzetelną wiedzę ode mnie, dostosowaną do jej wieku, niż z podwórka, przedszkola, czy w nieco starszym wieku, z internetu. Ważne jest byśmy się nie wstydziły z dzieckiem rozmawiać, by w przyszłości miało do nas pełne zaufanie i mówiło o swoich problemach, bez względu na to jakiej sfery by dotyczyły, czyli również intymnej. Ja z moją mamą zawsze mogłam i wciąż mogę rozmawiać na każdy temat. Może nie mówiłam jej wszystkiego, ale zawsze w pierwszej kolejności szukałam rady właśnie u niej i chciałabym by moje dziecko też mi tak ufało.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapomniałam o mailu :) barakuda1982@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Ponieważ jest to najlepszy jeden ze wielu sposobów aby dziecko uchronić przed zabawami z kolegami,koleżankami w tzw doktora.Moja córka została uświadomiona w wieku 6 lat ,w wieku 9 lat na temat miesiączki itp.teraz ma 12 lat i oczywiście poruszyła temat ...co to jest sex mamusiu bo tyle o tym się słyszy.Oczywiście chcąc uchronić dziecko od najgorszego odpowiedziałam wyczerpująco na pytanie córki.Moja Nicole stwierdziła -to jak mam zajść w ciąże od tego to ja nie chce mieć chłopaka do osiemnastki goja301@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Ponieważ jest to najlepszy jeden ze wielu sposobów aby dziecko uchronić przed zabawami z kolegami,koleżankami w tzw doktora.Moja córka została uświadomiona w wieku 6 lat ,w wieku 9 lat na temat miesiączki itp.teraz ma 12 lat i oczywiście poruszyła temat ...co to jest sex mamusiu bo tyle o tym się słyszy.Oczywiście chcąc uchronić dziecko od najgorszego odpowiedziałam wyczerpująco na pytanie córki.Moja Nicole stwierdziła -to jak mam zajść w ciąże od tego to ja nie chce mieć chłopaka do osiemnastki goja301@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja nie będę się długo rozwodzić na ten temat. Powiem krótko i dosadnie:

    WARTO ROZMAWIAĆ Z DZIECKIEM NA SPRAWY ZWIĄZANE Z SEKSUALNOŚCIĄ, ŻEBY W PRZYSZŁOŚCI NIE "MYŚLAŁO" JEDYNIE "SIURKIEM"/"CIPKĄ". OT I CAŁA TAJEMNICA! ;-)

    * książka "Czy Zuza ma siurka?" baaaardzo mi się podoba :-)

    Pozdrawiam

    monikaburblis@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. To między innymi świadomość odróżnia nas od zwierząt, od innych ssaków. Bycie świadomym to ogromna broń, jaką człowiek dysponuje. Dlatego właśnie uważam, że uświadamianie dzieci, czy to jeśli chodzi o kolor skóry, niepełnosprawność czy seksualność jest niezbędne. Wiadomo, że nie wszystko naraz, nie językiem fachowym, ale tak po dziecięcemu, zrozumiale. Dzieci wiele rzeczy przyjmują ot tak, naturalnie, dlatego jest szansa, że im szybciej zaczniemy, tym dziecko szybciej i łatwiej przejdzie nad tymi faktami do porządku dziennego. W końcu nie ma co z seksualności robić wielkiego halo, a już na pewno nie wstydzić się , krygować czy traktować jako temat tabu, bo dziecko od razu wyczuje te "dziwne" emocje.

    pozdrawiam
    a.filipowska@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Aby ochronić synków przed brutalnością i wulgarnymi zachowaniami otoczenia i kolegów w przyszłości.To moją rolą jest opowiedzieć skąd się wzięło i co dalej z nie bedzie się działo podczas dojrzewania. Juz wie, że urodziłam go i ze tata przeciął pępowinę i ze wynosiłam tak dłuuugo w brzuszku.Około 2,5 roku synuś mówi, że będzie robił siku jak tata. Czasem zapyta czy jak ja mam sikora to ty mama masz sikora...? Opowiadamy spokojnie z tatą że nie, ze dziewczynki mają sikorki, które trochę inaczej wyglądają. Nie unikamy tematu nie traktujemy TABU - trzeba rozmawiać i koniecznie dostosować dobór słów do wieku aby w przyszłości podejmowało odpowiedzialne decyzje z kim chce być najbliżej i angażować się uczuciowo oraz aby nie wyrządzić komuś niepotrzebnej krzywdy. Nie zrezygnujemy z rozmów z synami również ze względu na panujące straszne choroby przenoszone droga płciową. Pozdrawiamy
    anq.g@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. anq.g@wp.pl a tylko lalka czy książeczka również?

    OdpowiedzUsuń
  29. Dlatego, że to ważna sfera życia każdego człowieka, a rodzic najlepiej wie w jaki sposób i kiedy rozmawiać z maluchem na temat płciowości i intymności. Lalka średnio mi się podoba, ale chętnie weźmiemy udział w konkursie, żeby przekazać ewentualną wygraną dalej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Całkiem niedawno pisałam długi wpis na ten temat u siebie na blogu!
    A dlaczego warto rozmawiać z dzieckiem o seksualności?
    Przede wszystkim dlatego, że dziecko jest człowiekiem tak jak jego mama i tata, a co za tym idzie ma również narządy płciowe, które traktuje jak każdą inną część swojego ciała. Interesuje go to, dotyka, bawi się. Im wcześniej i im swobodniej będzie mogło na ten temat rozmawiać, zadawać pytania i uzyskiwać szczere odpowiedzi- tym większa szansa, że jego życie seksualne w przyszłości będzie szczęśliwe i prawidłowe.
    Dzieci chcą wiedzieć co w majtkach ma kolega albo koleżanka (mama albo tata)- kieruje nimi czysta ciekawość. Bardzo często też się masturbują- i jest to naturalne, spowodowane chęcią poznawania swojego ciała. Od dorosłych i ich reakcji na te sytuację zależeć będą dalsze sukcesy lub porażki dziecka w budowaniu świata własnej intymności. Właściwe podejście rodziców pozwala dziecku poznać swoje ciało, nauczyć się je szanować i chronić. Dlatego też rodzice nie tylko powinni ale wręcz muszą rozmawiać na ten temat!
    marta.skrzypiec@gmail.com

    OdpowiedzUsuń