poniedziałek, 7 marca 2016

Nasz wyprawkowy MUST HAVE



Wielkimi krokami zbliża się termin, w którym na świat przyjść ma nasza 3 Księżniczka <3
Czas więc na przedstawienie Wam naszej wyprawki, fakt że jest to moja 3 ciąża przygotowania jak i to co jest niezbędne ograniczyłam do minimum biorąc pod uwagę swoje poprzednie "doświadczenie"
Tak więc zaczynamy od tego co do szpitala najpotrzebniejsze mamie i maluszkowi, ja sporządziłam sobie listę co by niczego nie pominąć ;)


Teraz czas na nasz wyprawkowy MUST HAVE 

Bardzo często popełniamy ogromny błąd i z chwilą pojawienia się na świecie długo wyczekiwanego szkraba zapominamy o sobie, a przede wszystkim zadbaniu o swoje ciało, które nie ukrywajmy nie wygląda już tak cudnie jak przed ciążą.
Ja postanowiłam zacząć dbać o skórę w trakcie trwania stanu "błogosławionego" i nie mam zamiaru przestać nawet w okresie połogu, o czym niestety większość z nas zapomina :(

Intensywna kuracja przeciw rozstępom MomMe Cosmetis

to odkrycie, które polecę każdej z Was.


W 100% naturalna, bezpieczna i innowacyjna kuracja przeciw rozstępom w formie bogatego, ujędrniającego masła. Opracowana z myślą o kobietach w ciąży, po porodzie, a także osób z tendencją do znacznych wahań wagi ciała lub w okresie dorastania. Świeży sok z bażyny czarnej, olej tsubaki oraz olej różany, aktywują produkcję kolagenu i elastyny, zwiększając wytrzymałość skóry na powstawanie rozstępów. Dzięki połączeniu wyłącznie naturalnych składników aktywnych z pozyskiwanym z mikroalgi Tisochrysis lutea opatentowanym LIPOUT, masło silnie ujędrnia i uelastycznia skórę oraz skutecznie redukuje nadmierne powstawanie cellulitu. Starannie skomponowany kompleks siedmiu ziół, o potwierdzonych w badaniach klinicznych właściwościach łagodzących i silnie regenerujących, sprzyja redukcji i rozjaśnieniu już istniejących rozstępów oraz zapobiega powstawaniu nowych. Masło silnie ujędrnia i poprawia gęstość skóry. Doskonale się wchłania, nie pozostawiając na jej powierzchni oleistej warstwy. Niweluje uczucie swędzenia często towarzyszące szybkiemu rozciągnięciu skóry.

Kosmetyki dla naszej księżniczki ograniczyłam do minimum i postawiłam na naturalne.
Dla maluszka, który dopiero co pojawił się na świecie wystarczy tak naprawdę woda, żel do mycia i delikatny balsam bądź oliwka do ciała.
Mój wybór padł na :

Kosmetyki MomMe nie są obciążone żadnymi szkodliwymi chemicznymi substancjami, które mogłyby wywierać negatywny wpływ na skórę małego dziecka. Są czymś czego poszukują świadomi rodzice !


***
KATAREK aspirator do nosa 
to bardzo istotna część wyprawki niemowlaka. Nie ma sobie równych !
Podłączony do odkurzacza działa cuda, a nosek naszego maleństwa jest perfekcyjnie wyczyszczony.
Katarek wybieram jako doświadczona mama dwójki dzieci, u nas sprawdza się już od dawna o czym poczytać możecie ---> TUTAJ . Nie wyobrażam sobie, żeby w naszej wyprawce zabrakło tego pogromcy kataru :)
Pamiętajcie rodzice higiena nosa jest bardzo ważna od pierwszych dni życia Waszego dziecka.

***

Otulacz OH TULLY, poszukiwania otulacza rozpoczęłam dość dawna, dostępnych na rynków jest wiele jednak mnie do siebie najbardziej przekonała marka OH TULLY dlaczego ?
bo jest małą rodzinną firmą, stworzoną przez rodziców małego Kacperka, który to zainspirował swoich rodziców do stworzenia otulacza.
Komu zaufać jak nie doświadoczonym rodzicom, którzy stworzyli coś co pozwala na spokojniejszy sen naszym dzieciom ?
Ja jestem jak najbardziej na TAK i z niecierpliwością czekam OH TULLY'ić naszą córeczkę.


***

W naszym wyprawkowym MUST HAVE nie mogło zabraknąć jego...
mowa oczywiście o WHISBEAR - szumiącym misiu, który podbija serca nie tylko dzieci ale przede wszystkim rodziców.
My wybraliśmy Whisbear'a z funkcją cry sensor.
Markę tworzą dwie cudowne Mamy, które borykały się z kolkami, nieprzespanymi nocami, co tym bardziej przekonało mnie do wyboru tego cuda <3
mam nadzieję, że razem z naszą księżniczką i oH tully stworzą zgrany zespół i będą dla nas w nocy łaskawi ;)

kilka słów o nim:

Inteligentne urządzenie szumiące sprawia, że Whisbear® staje się pierwszym misiem, która czuwa na snem dziecka nawet wtedy, kiedy Ty zajmujesz się sobą albo po prostu śpisz. Whisbear z funkcją CRYsensor po 40 minutach szumienia łagodnie wycisza się i przechodzi w tryb czuwania. Gdy Whisbear® rozpozna płacz budzącego się dziecka, od razu zareaguje uspokajającym szumem, a po 20 minutach działania ponownie przejdzie w tryb nasłuchu.

Nasza wyprawka nie obfituje w mnóstwa zbędnych gadżetów, bo moje doświadczenie pozwoliło mi na wybór tego co dla nas najlepsze :)











6 komentarzy:

  1. Szlafrok na liście jest dwa razy? ;)

    My już 3 tygodnie w domu i Miś na razie zbędny, bo chłopak śpi bezproblemowo (i niech tak zostanie:)), a otulaczka dobrze, że nie zakupiłam, bo jest "z tych dzieci", które nie lubią otulania :] No i Katarek - niezbędny i już nawet w użyciu od dwóch dni, bo walczymy z katarem :/

    Przyjemnego oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam Kremu Intensywna Kuracja Przeciw Rozstępom od MOMME. Robiłam to zgodnie ze wskazówkami producenta smarując najbardziej narażone na powstanie rozstępów części ciała, w moim przypadku były to piersi,uda oraz oczywiście brzuch. Robiłam to 2 razy dziennie-rano oraz wieczorem po kąpieli. W momencie kiedy zaczęłam używać kremu byłam w okresie ciąży kiedy moja ciało nabierało objętości.
    Bardzo spodobał mi się w kremie jego zapach, a raczej jego delikatność oraz brak mocnej woni. Jest to dla mnie niezwykle ważne,ponieważ w pierwszej ciąży jak i teraz bardzo drażnią mnie zapachy mocne,ale też te, które do tej pory lubiłam. Taki urok ciąży.
    Kolejną cechą, która bardzo mnie ciekawiła był sposób wchłaniania się kremu. Tu również się na nim nie zawiodłam. Krem bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Mimo, że ma lekko żółty kolor nie barwi ubrań. Bez problemu też spiera się, nie pozostawiając plam., jeśli już zdarzy się nim coś wybrudzić.
    Kremu używałam przez trochę ponad miesiąc i przy smarowania dwa razy dziennie był on bardzo wydajny.
    Zauważyłam, że po tym okresie stosowania nie tylko nie pojawiły się u mnie nowe rozstępy, ale też te z pierwszej ciąży stały się mniej widoczne.
    Skóra po użyciu tego balsamu stała się bardziej jędrna oraz zdecydowanie bardziej nawilżona. Krem ten znacznie zmniejszył uczucie swędzenia za co ma u mnie kolejny plus.
    Ogólnie jestem bardzo zadowolona z działania tego balsamu i miłe zaskoczona w jaki sposób, wykorzystując naturalne składniki, można stworzyć tak dobry kosmetyk.
    Zdecydowanie ten balsam zostanie ze mną jeszcze na długo i polecam go każdej kobiecie martwiącego się rozstępami. Myślę, że warto go polecić również osobom przechodzącym różne terapie, których wynikiem jest szybkie tycie oraz chudnięcie.

    OdpowiedzUsuń